Home Wasze historie Polska to nie pępek świata


Tutaj możecie przeczytać o osobach takich jak wy.

Możecie również napisać do nas swoją historię.
Tekst i zdjęcia prześlijcie na adres redakcji.
Najciekawsze historie zostaną opublikowane w piśmie.

Polska to nie pępek świata


Monika Markowicz - El Baroudi

Moja historia jest dość zawiła, zresztą chyba wszystkich Polek, mieszkających za granicą. Będąc na trzecim roku studiów w Krakowie postanowiłam pojechać na wakacje do Stanów i podszkolić mój angielski. Dzięki pomocy finansowej rodziców znalazłam się w Nowym Jorku i przez miesiąc zachwycałam się zupełnie innym światem, niż ten pozostawiony w Polsce. Momentalnie wciągnęło mnie to wszystko, czym wabi przybyszów z różnych stron Ziemi Wielkie Jabłko.


Zaczęłam rozglądać się za jakimś collegem, bo pomyślałam, że dyplom z zagranicy będzie pięknie wyglądał w moim CV. Znalazłam odpowiednią szkołę. Dostałam roczną dziekankę w Krakowie i zdecydowanie ruszyłam na podbój wielkiego świata. Zdałam szybko wszystkie egzaminy, aby otrzymać dyplom i po roku wrócić do Krakowa. Wszystko działo się w błyskawicznym tempie. W międzyczasie otrzymałam także propozycję pracy, jako Marketing Coordinator w centrum językowym. Nie mogłam odmówić. Fifth Avenue to nie byle adres. Doświadczenie sie liczy - pomyślałam i zostałam.
Pod koniec studiów w Nowym Jorku poznałam mojego męża. Oboje obcokrajowcy - on Francuz i Marokańczyk w jednym, a ja Polka z otwartymi horyzontami. Do czasu ślubu mieszkaliśmy w Amsterdamie. Mój przyszły mąż jeszcze przez kilka miesięcy był w Stanach, a ja – jako, że mało mi było edukacji - podjęłam kolejne studia w Amsterdamie.  Paryż i Irlandia były kolejnymi przystaniami, ale tam nie mogliśmy się odnaleźć, aż w końcu zdecydowaliśmy się zakotwiczyć w Marakeszu, w mieście, w którym mój mąż się urodził. Zauroczyło i jednocześnie zaskoczyło mnie tu niemal wszystko. Wcześniej mieszkałam w krajach rozwiniętych, wszystko poukładane, a tu nagle znalazłam się w Trzecim Świecie… i na dodatek go pokochałam. Obecnie, już od 6 lat mieszkam w Marakeszu. Trzeci Świat nabrał zupełnie innego znaczenia. Tutaj wszystko jest inne. Jest niewiarygodne bogactwo i bieda. Trzeba do tego przywyknąć, ale też wspomagać. Mam cudowną teściową, profesor Yogi, od trzydziestu lat praktykującą w Marakeszu, a pochodzącą z Francji. To ona pomagała mi przezwyciężyć niepewność pierwszych lat spędzonych w nowym otoczeniu i zrozumieć, jak można pomóc temu krajowi. Nauczyłam się, że nie pieniądze pomagają biednym, a po prostu okazane serce.
Mój teść też jest niesamowitym człowiekiem. To on pokazuje mi Marakesz taki, w jakim sam się zakochał przed laty. Zwiedzamy wspólnie „jego stare śmieci” i poznaję historię rodziny.
Moi rodzice są zachwyceni tym, że relacje między mną, a teściami są takie przyjacielskie. Mają pewność, że jestem w dobrych rekach. Sami zresztą, kiedy tylko mogą, przyjeżdżają do Maroka i zachwycają się tutejszą kuchnią, przyrodą i kulturą.
Mam dwie córeczki, które w przedszkolu uczą inne dzieci mówić po polsku. Kochają wszystko, co z Polską jest związane. Na przedszkolnych balach dumnie prezentują się w strojach krakowskich i tłumaczą, że Polska to taki piękny, zielony kraj.
W Maroku zajmuję się turystyką i staram się przedstawić ten orientalny kraj Polkom z jak najciekawszej strony.
Założyłam również blog, w którym opisuję życie w Marakeszu. Chcę przez to przybliżyć Polakom życie w kraju arabskim i wytłumaczyć, że nie jest tak, jak ogólna opinia mówi, czyli chusty na twarzach kobiet i ich odizolowanie poprzez zamkniecie w domu. Niestety, często spotykam sie z przykrymi wyzwiskami pod adresem męża, który nie ma nic wspólnego z Talibami - jak to większość osób w Polsce go nazywa.
Może kiedyś nasz kraj trochę bardziej otworzy się na obcokrajowców i zrozumiemy, my Polacy, że nie jesteśmy pępkiem świata, nigdy nim nie byliśmy i zapewne nie będziemy!.
Pozdrawiam serdecznie z Marakeszu.



 


Aneta Prasał-Wiśniewska

Komentarze (2)

Zapisz sie do RRS feed tego komentarza
...
Polka to nie pępek świata - święta racja !!!A Polacy to nie naród wybrany, choć wielu chciałoby tak być postrzeganym.
Ilona L. , lipiec 16, 2010
...
miałam okazję być w maroko w zeszłym roku. zachwyciłam się tym krajem, jest piękny, ciekawy i na pewno wart odwiedzenia, nie tylko jeden raz. na pewno jeszcze tam wrócę, bo czuję duży niedosyt. Twojego bloga z przyjemnością poczytam, być może do zobazczenia, pozdrawiam :)
alicja , lipiec 18, 2010

Napisz Komentarz

mniejszy | wiekszy

busy
 

Your are currently browsing this site with Internet Explorer 6 (IE6).

Your current web browser must be updated to version 7 of Internet Explorer (IE7) to take advantage of all of template's capabilities.

Why should I upgrade to Internet Explorer 7? Microsoft has redesigned Internet Explorer from the ground up, with better security, new capabilities, and a whole new interface. Many changes resulted from the feedback of millions of users who tested prerelease versions of the new browser. The most compelling reason to upgrade is the improved security. The Internet of today is not the Internet of five years ago. There are dangers that simply didn't exist back in 2001, when Internet Explorer 6 was released to the world. Internet Explorer 7 makes surfing the web fundamentally safer by offering greater protection against viruses, spyware, and other online risks.

Get free downloads for Internet Explorer 7, including recommended updates as they become available. To download Internet Explorer 7 in the language of your choice, please visit the Internet Explorer 7 worldwide page.